środa, 13 lipca 2011

Drewniane kolce

a w zasadzie nie całkiem drewniane, ale z elementami drewnianymi. w miarę naturalne. dzieło rąk własnych. :)




wtorek, 12 lipca 2011

Powroty

Wróciłam do starej, ale mimo wszystko magicznej maszyny do szycia.
Jest to maszyna, na której moja mama szyła nam ciuszki jak byliśmy mali.
Teraz maderka ma już nową, a ta jest moja osobista.
I zapewniam, ona na prawdę jest czarodziejska.